Po raz kolejny mieliśmy przyjemność udokumentować w graficzny sposób drugą z naszych zimowych podróży. Dzięki gościnności niezastąpionej ekipy z Jamnik Bistro mogliśmy podzielić się z Wami wspomnieniami z Ameryki Południowej, a dokładniej z Kolumbii i Ekwadoru.
Zazwyczaj głównym elementem naszych wystaw są sitodrukowe plakaty, jednak tym razem, zainspirowani różnorodnością i poziomem lokalnej grafiki (Latynosi są naprawdę niezwykle utalentowani artystycznie!), poszaleliśmy nieco bardziej. Oprócz plakatów mogliście zobaczyć między innymi ręcznie malowany szyld, grafiki powstałe z połączenia marblingu (ebru) i linorytu, fotografie oraz odręczne napisy wykonane gąbką.
Ania za punkt wyjścia obrała proces uprawy i obróbki kawy, przedstawiając jego kolejne etapy w postaci abstrakcyjnych patternów. W ten sposób powstały cztery dwukolorowe sitodruki w formacie 50 × 70 cm: EL RITUAL, LAS MANOS, EL GRANO i LA MONTAÑA. Dodatkowo, na podstawie zdjęć Ani, wydrukowaliśmy cztery mniejsze rastrowe sitodruki w formacie 21 x 31 cm: MOMPICHE, SALENTO, IGUANA i JARDÍN. Wszystkie serigrafie powstały w mocno limitowanych nakładach i są dostępne w naszym sklepie.
Ja natomiast czerpałem bezpośrednio z obserwacji miast, poznanych ludzi, przeczytanych artykułów oraz własnych przemyśleń. Nie znalazłem jednego wspólnego punktu zaczepienia, dlatego poprzez różnorodność form i mocne kontrasty chciałem pokazać mieszankę rajskiego krajobrazu i wszechobecnego, niemożliwego do okiełznania chaosu.
Łącznie stworzyłem osiem prac:
- dwie grafiki wykonane w technice łączącej linoryt z marblingiem – CACAO i BANANA;
- cztery sitodruki, w tym LAND OF VOLCANOES – duży format 100 × 40 cm, będący nawiązaniem do aktualnej, napiętej sytuacji w Ekwadorze, oraz EN LA MÚSICA TODOS SON IGUALES – wspomnienie z kolumbijskiej stolicy salsy, Cali, w formacie 50 × 50 cm;
- dwie grafiki drukowane na czarnym papierze, tworzące dyptyk CURVAS PELIGROSAS.
- całość uzupełniały dwa odręczne napisy wykonane przy pomocy tuszu i gąbki.
Jak zwykle nie obyło się bez sitodruku na żywo i jak zwykle – nie zawiedliście! Wspólnie zadrukowaliśmy mnóstwo ubrań i materiałów: koszulki, bluzy, torby oraz jeansowe kurtki. Tym samym przedłużyliście życie naszej wystawy, zabierając jej fragment ze sobą do domu.
Dziękujemy ekipie Jamnik Bistro za świetną współpracę i zaufanie, @glowaczewicz za wideorelacje, a Wam – za niesamowitą energię i tak liczne przybycie. Do zobaczenia na kolejnej wystawie!
Michał
